Zainteresowanie koleją obudził we mnie mój dziadek, który opowiadał mi historię jego zesłania na Syberię przed II Wojną Światową. W tamtych czasach trasę pokonywało się w bydlęcych wagonach, a podróż trwała 2 tygodnie. Opowieści dziadka wzbudziły moją ciekawość i chęć odbycia podróży tą samą trasą.

Moje marzenie spełniłem w lipcu 2019 roku. W artykule zawarłem informacje praktyczne na temat podróży koleją transsyberyjską. Na końcu artykułu podsumowuję, czy było warto.

kolej transsyberyjska

Jaką trasą jedzie pociąg?

Trasa kolei transsyberyjskiej prowadzi z Moskwy do Ułan Ude i ma 5640km długości. Po drodze przejeżdża się przez: Kirov – Perm – Ekaterynburg – Thyemen – Ishin – Omsk – Nowosibirsk – Marlińsk – Krasnojarsk – Niznydlinsk – Zima – Irkuck. Często są to ponad milionowe miasta, a o ich istnieniu dowiedziałem się dopiero podczas podróży. Podczas trasy zmieniamy aż 5 stref czasowych, a jet lag daje się mocno we znaki. Moja przygoda z koleją skończyła się w Irkucku, czyli po 75 godzinach drogi. Pociąg natomiast pojechał dalej do Władywostoku odległego o 3648km od Irkucka.

Trasa Moskwa – Irkuck

Ile kosztuje podróż i jak często jeżdżą pociągi?

Kolej transsyberyjska startuje w Moskwie z Dworca Jarosławskiego, a przejazdy odbywają się praktycznie codziennie (zależy od miesiąca). Rozkład można sprawdzić na stronie:  tutu.ru. Koszt przejazdu waha się pomiędzy 600- 1000zł w zależności od tego, w której klasie się jedzie i kiedy bookujemy bilet.

Jak jest w środku, jakie są warunki? 

Koleją transsyberyjską można jechać w 3 klasach:

klasa 3 (plackarta) – brak przedziałów, cała przestrzeń wagonu zagospodarowana na piętrowe łożka.

klasa 2 (kupe) – 4 osobowe zamykane przedziały, łóżka oczywiście piętrowe. Bardzo przypomina polskie pociągi, tylko u nas są siedzenia, a tutaj łóżka.

klasa 1 (lux) – przedziały są 2 osobowe zamykane.

Sprawdź jak wyglądają klasy w pociągu na filmie 360.

Ja jechałem w klasie 3 i uważam, że warto przejechać się w warunkach bez przedziałów i bez żadnej prywatności. Maksymalnie oddaje to klimat i wyobrażenia o kolei transsyberyjskiej. W klasie 2 można poczuć się jak w zwykłym, polskim pociągu. Plusem 2 klasy jest większa prywatność.

Niezależnie od klasy przy każdym łóżku znajduje się gniazdko elektryczne, więc nie ma problemu z ładowaniem telefonów. W każdym wagonie znajduje się samowar, z bezpłatnym dostępem do gorącej wody. W pociągu jest również wagon z prysznicem. Koszt umycia się to 150 RUB (ok.9 zł) za 10 minut. Podczas podróży zdarzały się kolejki pod prysznic. Pan konduktor zbierał zapisy, dzięki czemu można było się dogadać na konkretną godzinę, aby nie czekać w kolejce. W każdym wagonie jest również toaleta ze zlewem – jedna lub dwie, w zależności od wagonu. W moim mimo, że była to 3 klasa, były dwie.

Co jeść w trakcie podróży? 

W pociągu znajduje się wagon restauracyjny z pokaźnym wyborem produktów. Ja jadłem jajecznicę za 200 RUB (12zł) oraz soliankę za 300 RUB (18zł). Dodatkowo można zjeść sałatki, które kosztują od 200-400 RUB (12-25zł), ryby 350-400 RUB (20-25zł) oraz dania mięsne ok. 400 RUB (25zł). Piwo w warsie kosztuje 250 RUB (15zł), a wódki nie sprzedają. Ceny są wyższe niż w sklepach, ale polecam spróbować. W trakcie podróży będzie dużo czasu żeby odwiedzić “WARS”.

Wagon restauracyjny to nie jedyna możliwość żywienia się w pociągu. W każdym wagonie konduktorzy sprzedają słodycze, zupki chińskie, czasem nawet lody. Co jakiś czas chodzą po pociągu i proponują małe zakupy.

W trakcie postojów pociągu można wyjść do miasta i kupić w lokalnym sklepie przy dworcu dowolne produkty (sporo tańsze niż sprzedawane w pociągu). Postoje nie są jednak zbyt długie (najdłuższy jest w Omsku i trwa 40 minut, a najkrótsze trwają po 5 minut) i raczej nie ma czasu żeby szukać większego sklepu, dlatego można kupić jedynie przekąski i coś do picia.

Na stacjach często są małe stragany, na których babuszki sprzedają lokalne bułki, suszone ryby, przekąski, a nawet gazety i zabawki dla dzieci. Polecam spróbować suszone ryby, były bardzo smaczne (kupiłem je w Nowosybirsku).

Z praktycznego punktu widzenia polecam zrobić zakupy przed wejściem do pociągu w Moskwie, obok Dworca Jarosławskiego. Są tam 2 duże markety, w których jest mnóstwo produktów. Przede wszystkim należy pamiętać o zgrzewce wody. Do jedzenia zabrałem ze sobą: jedzenie liofilizowane, zupki chińskie, chleb, sery, owoce i przekąski na słodko. Uważam, że nie warto zabierać zbyt dużych zapasów, aby czuć chęć spróbowania produktów z pociągu i ze stacji od babuszek.

Co można robić w trakcie podróży? 

W trakcie podróży czeka się na postoje, podczas których można wyjść się przewietrzyć. Dokładna rozpiska przystanków jest w każdym wagonie, dlatego warto sobie zrobić jej zdjęcie i odliczać godziny do przerwy. Średnio były ok. 3 dziennie. Każdy postój to nowe miejsce, zagadka czy będą babuszki i sprawdzanie w internecie informacji o mieście, w którym akurat się zatrzymujemy. Dla lokalnych jest to raczej przerwa na papierosa, palonego w słynnym słowiańskim przykucu (prawie każdy tam palił). Oprócz tego dużą wartość mają rozmowy z nowo napotkanymi ludźmi, z którymi się jedzie. Często są to ciekawe osoby z dzikich miejsc dalekiej Rosji. Można również czytać książki, uczyć się rosyjskiego, grać w karty lub po prostu obserwować inny świat zza okna. Wszystkim czynnościom towarzyszy mega chill i bardzo wolno płynący czas. Zasięg w telefonie jest tylko na stacjach, więc lepiej pobrać filmy niż liczyć na oglądanie bezpośrednio z Internetu.

Więcej na temat życia w pociągu zobaczycie na filmie.

Kto jeździ koleją transsyberyjską?

To pytanie bardzo mnie ciekawiło. Właściwie to chciałem sobie odpowiedzieć na pytanie – jak bardzo turystyczna jest taka podróż? W pociągu, którym jechałem było mało turystów. Spotkałem oczywiście Polaków, harcerzy, którzy jechali tylko kilkanaście godzin z miasta do miasta. Poznałem też Niemców, jadących do Irkucka. Poznałem wielu ludzi, z krajów leżących obok Rosji, takich jak Kazachstan czy Tadżykistan. Nie są to jednak turyści, a ludzie jadący do pracy lub do rodziny w różnych częściach Rosji. W trakcie mojej ponad 3 dniowej podróży poznałem mnóstwo ciekawych ludzi, którzy podróżowali zazwyczaj na krótszych trasach. Rotacja w wagonie jest dość duża. Jednak największą część podróżujących stanowili Rosjanie.

Albo tak trafiłem, albo fakt, że jechałem 3 klasą sprawił, że nie spotkałem bardzo mało turystów.

kolej transsyberyjska blog

Ile się pije wódki i jak wyglądają imprezy w pociągu? 

Wbrew stereotypom lokalsi nie piją za dużo alkoholu w trakcie podróży. Imprez też nie ma. Zdarzały się wspólne toasty (nawet z konduktorką), ale wszystko spokojnie i bez szaleństw. Stwierdzenie, że wódka w kolei leje się litrami to stereotypy lub wspomnienia z przeszłości.

Czy warto pojechać koleją transsyberyjską? 

Oczywiście, że warto. Czułem niesamowitą ekscytację zarówno wsiadając do pociągu, jak i wysiadając z niego. Jeszcze większą ekscytację poczułem patrząc na mapę i uświadamiając sobie jaki kawał drogi przejechałem się po lądzie. Podczas podróży można było poczuć odległość i przeżyć kilkakrotnie zmianę czasu. Latając samolotem inaczej się odczuwa dystans i strefy czasowe. Bardzo mi się podobało, że było to takie oldschoolowe. Finansowo taka podróż wcale nie jest tania i możliwe, że bardziej opłaca się polecieć z Moskwy do Irkucka samolotem, ale przecież nie wszystko musi się opłacać finansowo, chodzi też o wspomnienia i ekscytację. Bardzo polecam taką przygodę każdemu.

Pociągami dojechałem aż do Chin – dalsza część historii na filmie.

Karol